Indie Andamany Chidiyatapu

Podróże Brak Komentarzy »

Dzień dobry :))

Niedaleko Port Blair jest miejscowość Chidiyatapu. Jadąc do niej  zobaczyłam swoją pierwszą BIAŁĄ KROWĘ. Spała w najlepsze w śród innych krów na środku drogi :)).

W Chidiyatapu jest piękny Ogród Botaniczny (niestety był nieczynny, tylko  zza ogrodzenia widać  było trochę egzotycznych roślin :(()

Na zdjęciach uwieczniłam akurat odpływające wody oceanu. Ukazujące się skały wulkaniczne, szare, kamieniste dno i pas przybrzeżny, który woda odsłania i zasłania zgodnie z rytmem pływów oceanicznych.

Jak widać bardzo dużo roślin potrafi poradzić sobie z dużym zasoleniem wody, przystosować się i …………..żyć.

Cdn………….

Pozdrawiam :)) Ewa

Indie Andamany Wandoor

Podróże Brak Komentarzy »

Dzień dobry :))

Pierwszy gorący piaseczek, mięciutki i puszysty jak mąką, znaleźliśmy w Wandoor. Miejscowości odległej o godzinę jazdy autobusem od Port Blair.

To jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie widziałam na archipelagu.

Jest to teren Parku Narodowego im.Gandhiego. Ogromne karpy powalonych wichurami drzew, bujna roślinność i rafy koralowe w cudownym atolu, pełnym spokoju i ciszy to prawdziwa bajka. Odległe, liczne wysepki, które upstrzyły ocean zlewając się swoją zielenią z jego błękitem nadały temu miejscu subtelną, akwarelową malowniczość.

Aż trudno było uwierzyć, że żyją tu ludzie i tak normalnie, mozolnie pracują w tej ………. bajce :))

Cdn……… Pozdrawiam :)) Ewa

Indie Andamany Port Blair noca

Podróże Brak Komentarzy »

Dzień dobry :))

Słońce na Andamanach zachodzi tuż przed 18-tą (wschodzi przed 6-tą). Natychmiast robi się ciemno i trochę chłodniej. Długie wieczory nie są tu znane :))

Ludzie, jak mrówki krążą po ulicach. Puste w dzień ulice wypełniają się wieczornym życiem. W mroku lśnią liczne towary wystawione na sprzedaż.  Barwne tkaniny przyciągają łakome spojrzenia kobiet. Dzieci bezpiecznie uczepione sari matek wlepiają oczy w zabawki. Bardzo kolorowe te wieczorne spacery. Port Blair to bogate miasto. Kupić tu można wszystko, żebraków raczej się nie spotyka. Turyści (nie tak bardzo liczni) wpatrzeni w barwność wieczornego życia szukają restauracyjek, aby odpocząć po upalnym dniu.

Oj! Pięknie było tak chodzić w tej tęczowej, ciepłej barwności :))

Cdn……….. Pozdrawiam :)) Ewa

Indie Andamany Port Blair w dzień

Podróże Brak Komentarzy »

Dzień dobry :))

I w końcu docieramy na wyspy. Po dwóch godzinach lotu (z Chennai) lądujemy w Port Blair na archipelagu Andamany.

Najpierw trzeba załatwić permint, czyli przepustkę. Od tej pory mamy statut imigrantów. Przez 12 dni (od 4 do 16 stycznia 2011) ta przepustka jest najważniejszym dokumentem uprawniającym do przebywania na Andamanach. Możemy dzięki niej poruszać się po wyznaczonych wyspach. O paszport nikt nas już nie pyta, a o permint wszędzie. Port Blair położone jest w zatoce. Liczne górki i pagórki pięknie ukształtowały teren chowając i ukazując ulice i domy. Gorąco i piekielnie duszno. Niedawno przeleciał monsun nasycając powietrze lepką wilgocią. Ludzie leniwie poruszają się w skwarze. Najbardziej oczekiwaną porą jest………. sjesta. Zamknięte sklepy. Krowy szukające cienia. Senność. I ogromne marzenie aby jak najszybciej dostać się gdzieś na …………puszysty, biały piaseczek i zalec w cieniu palmy.

Cdn………….. Pozdrawiam :)) Ewa

Indie slonie :))

Podróże Brak Komentarzy »

Dzień dobry :))

W świątyni Sri Ekambaranathar w Kanchipuram największą atrakcją były……….słonie :)).

Pięknie wymalowane ciężko pracowały błogosławiąc pielgrzymów. Najpierw trzeba było ofiarować monetę, którą bardzo delikatnie chwytały trąbą i oddawały opiekunowi. Po czym równie delikatnie uderzały trąbą w głowę ofiarodawcy, co oznaczało otrzymanie błogosławieństwa.

Największą radość sprawiały dzieciom, które choć się słoni bały, to najliczniej podchodziły, dawały monety i schylały swoje główki pod słoniowe trąbki.

W Indiach słoń jest symbolem szczęścia i obfitości.

Czy otrzymałam słoniowe błogosławieństwo? ……………JASNE, ŻE TAK!!!! ………….i to 2 razy :)).

Słonie mają  miękką, ciepłą skórę i bardzo wilgotny koniec nosa :))

Cdn……..

Pozdrawiam :)) Ewa

Indie Kanchipuram Sri Ekambaranathar

Podróże Brak Komentarzy »

Dzień dobry :))

Najbardziej znaną świątynią w Kanchipuram jest świątynia Sri Ekambaranathar.

Niestety w większości świątyń zdjęć wykonywać nie można. Nie można również podchodzić do samego świętego kamienia (lingam) Shivy. To przywilej tylko i wyłącznie dla Hindusów.

Również do świątyń nie wchodzi się w butach (czapaki). Najlepiej je zostawić pod opieką rikszarza. Zresztą w butach nie wchodzi się w Indiach nigdzie. Zostają na zewnątrz przed domami, sklepami, restauracjami itp. Nikt butów nie kradnie, bo wszyscy chodzą prawie w takich samych czapakach (klapkach).

Cdn……….. Pozdrawiam :)) Ewa

Indie Kanchipuram swiatynia Shivy

Podróże Brak Komentarzy »

Dzień dobry :))

Na wschód od Chennai jest jedno z 7 świętych miast Indii – Kanchipuram.

Znajduje się w nim ponad 100 świątyń! Są takie bardzo małe, do których zaglądają tylko okoliczni mieszkańcy, a puja pali się wprost na chodniku (te wzruszają najbardziej), są też ogromne, znane i oblegane przez pielgrzymów i turystów.

Zobaczyć wszystkich nie sposób. Trzeba zdać się na miejscowego rikszarza, który zawiezie do kilku najbardziej znanych świątyń, a to i tak kilka godzin zwiedzania.

Dziś zdjęcia z bardzo starej świątyni Boga Shiva.

Cdn………. Pozdrawiam :)) Ewa

Indie Auroville

Podróże Brak Komentarzy »

Dzień dobry :))

Auroville- najdziwniejsze i najwspanialsze miejsce, jakie zobaczyłam w Indiach.

I nie zaskoczyło mnie stworzone tu miasto doskonałe, bo praktycznie biorąc nic nie widać :)) Domy pochowane w  ogromnych ogrodach, polne drogi wijące się w gęstej zieleni, to co można o tej doskonałości powiedzieć ………….NIC :))

Ale w Aroville jest coś o wiele wspanialszego niż domy, jest to ………MATRIMANDIR!

Ogromna złota kula i cały kompleks różnego rodzaju budowli, które odwzorowują gwiazdozbiór Syriusza i możliwość medytacji w niej, w tej złotej kuli……..dech zapiera z zachwytu taka możliwość!

Po ogromnych staraniach cudem otrzymaliśmy 3 zaproszenia do MATRIMANDIRU na zwiedzanie wnętrza i medytację. Kiedyś opiszę dokładniej jak było, a jeśli ktoś wybiera się do Indii, to Auroville warte jest zobaczenia.

Dołączam krótki film o Auroville

I adres strony, gdzie przepiękne zdjęcia pokazują MATRIMANDIR w środku

http://poderesunidos.wordpress.com/2009/10/07/auroville-india/

Cdn…………. Pozdrawiam Ewa

Indie-Pondicherry

Podróże Brak Komentarzy »

Dzień dobry :))

Kilka godzin jazdy na południe od Chennai znajduje się miejscowość Pondicherry. Jest to, jak na warunki indyjskie niewielkie miasto ( była kolonia francuska). Najłatwiej tu porozumieć się po francusku, a nie jak w pozostałych częściach Indii………. angielsku. A na marginesie,  Indie są krajem wielojęzycznym. W każdym regionie ludzie mówią w innym języku, bardzo różniącym się od pozostałych. Dlatego też we wszystkich szkołach indyjskich dzieci obowiązkowo uczą się angielskiego aby móc porozumieć się ze wszystkimi ludźmi.

Pondicherry słynie z Ashramu Sri Aurobindo i niedalekiego Aroville – miasta doskonałego, które było głównym celem naszej wyprawy. Niewiele tu zrobiłam zdjęć, bo nic ciekawego nie obejrzeliśmy, a i czasu na zwiedzanie było bardzo mało. Najbardziej zaskoczyło mnie śpiące w centrum miasta bydło.

Cdn………. Pozdrawiam :)) Ewa

Indie Chennai centralny dworzec autobusowy

Podróże Brak Komentarzy »

Dzień dobry :))

Na dworcu autobusowym życie jest wyznaczane przez przyjazdy i odjazdy autobusów. Czekając na odjazd można sobie uciąć drzemkę, zjeść posiłek lub popatrzeć na występy również oczekujących na autobus……….tancerzy i muzyków :))

Spanie na ziemi jest częścią życia. Wiele razy widziałam tak odpoczywających ludzi. Kładą się na wprost ziemi, gdy zechce im się spać, a  po drzemce wstają i idą dalej :)) załatwiać swoje sprawy. Również siedzenie na ziemi, choć obok stoją puste krzesła, jest normą.

Ten śpiący mężczyzna nie jest pijany, jak by np. u nas powiedziano. Przez cały czas pobytu w Indiach  ( w sumie 6 miesięcy) nie widziałam na oczy pijanego Hindusa. Nawet palenie papierosów, które sprzedawane są na sztuki, jest sporadyczne. Kobiety nie palą wcale, a o piciu alkoholu nie ma nawet mowy!!!

Z tego dworca ruszamy zwiedzać Indie dalej.

Cdn…………

Pozdrawiam :)) Ewa