BAJKA O PASKUDNYM PAJĄKU

Całkiem niedawno (a może to dzieje się teraz)  żył sobie bardzo sprytny Pająk.
Jak wiecie, pająki posiadają ogromne zdolności w zakresie tkania pajęczyn i chwytania w nie ofiar.
Pająk, o którym w tej opowieści mowa, też takie umiejętności posiadał, a do tego bardzo był pazerny. Postanowił na swoich umiejętnościach zarobić jak najwięcej złota . Wymyślił sobie plan i wprowadził go w życie.
Najpierw za marne grosze zakupił stare, śmierdzące bagnisko i przysypał go złoty piaseczkiem.  Od leśnych pajączków kupił ich tandetną, taniutką nić z której zatrudnione mrówki zaczęły splatać małe pajęczynki (ogródki) z małymi domkami. Tak powstała kolonia pajęczych domków przeznaczona na sprzedaż dla naiwnych i bogatych.
Z całego kraju przybyły pracowite pszczółki, barwne motylki i zapracowane żuczki. Spodobało im się „Pajęcze Osiedle” zawieszone nad złotym piaskiem. Uznali, że miejsce jest warte zamieszkania, a domki kupna. Okolica przecież ładna, domki sympatyczne, złoty piasek cieszy oczy, lasy i jeziora wokół,  no kurde!
 prawdziwy tu przecież    ……………    raj :)).
 Cwany Pająk bardzo się przymilał i wdzięczył do oglądających, potencjalnych kupców. Po rączkach całował pszczółki. Głaskał barwne motylki i komplementował żuczki. Ani słowem nie wspomniał o bagnisku pod złotym piaseczkiem, ani o tandetnych niciach z których domki zostały splecione. Wszyscy uwierzyli w dobre intencje Pająka zapominając, że cechą pająków jest  w sieć łapać ofiary :((
 Szybko wszystkie domki zostały sprzedane. Tylko w środku Osiedla jeden pozostał niezamieszkały. Pająk mówił, że to dla Jego dzieci ale jak zwykle kłamał. Bardzo szybko okazało się, że  ten dom Pająk będzie sezonowo wynajmował Szarańczy. I tak się stało. Szarańcza do „Pajęczego Osiedla”przylatywała całymi stadami.
 Ich wrzaski, kłótnie, smród z grilla zatruwały wszystkim życie. Pijackie burdy Szarańczy stały się na „Pajęczym Osiedlu” codziennością.  Strach i zgroza zawitała w oczach przerażonych mieszkańców, a Pająk tylko liczył pieniądze i zacierał pazerne łapki. Wszystko działo się zgodnie z Jego okrutnym planem. Złapać w pajęczynę, a potem znęcać się, znęcać!
Powstawały kolejne „Pajęcze Osiedla” i ofiar Pająka przybywało. I choć miał już ogromne ilości złota, to ciągle było mu mało, i mało, i mało. Na drzewie śmierci (cmentarz pająków) zakupił nawet podwójne miejsce i podwójny pośmiertny kokon, do którego już składał złote monety aby towarzyszyły mu po śmierci. Ale nie było to dla Niego wystarczające, myślał jeszcze o czymś innym.
Jak się okazało Pająk  nie tylko pragnął złota, nie tylko pragnął śmierci ofiar, On najbardziej na świecie  pragnął wszystkich pożreć!
Dla Niego liczył się tylko On sam. Nienawidził pracowitych pszczółek. Nie cierpiał barwnych motylków. Gardził żukami. Uważał, że Świat powinien być tylko dla Niego!!

Na szczęście dla wszystkich istnieje boska sprawiedliwość.

 Bóg wystawił swój boski palec z nieba, pogroził Pająkowi i powiedział surowo:
 ‚zachorujesz na śmiertelną chorobę i jedynym wybawieniem dla Ciebie będzie zwrócić wszystko co do grosza. Tylko tak możesz wyzdrowieć i uratować życie”.
Niestety pazerność Pająka była silniejsza, niż życie i zdrowie.
Pająk zachorował na śmiertelną chorobę i pękł z przeżarcia i chytrości i rozpadł się na tysiące kawałków.
I wydawałoby się, że to już koniec tej opowieści, przecież Pająk nie żyje ale czy przypadkiem nie znacie więcej  takich Pająków?

Pozdrawiam
Ewa


Avast logo

Ta wiadomość została sprawdzona na obecność wirusów przez oprogramowanie antywirusowe Avast.
www.avast.com