Berlińskie ZOO jest bardzo przyjazne dla zwierząt.
Nowoczesne wybiegi, duże woliery i czytelność Parku są, jak wszystko w Berlinie, bardzo korzystne dla zwierzą i oglądających je ludzi. Ponadto Ogród zdobią liczne rzeźby zwierząt, i fontanny, i kwiaty, i drzewa.
Nie jestem zwolenniczką trzymania zwierząt w niewoli ale większość z nich urodziła się już w klatce i nie zna swojego, prawdziwego środowiska naturalnego i nie ma szans na przeżycie w innym miejscu.
 I dużym plusem ogrodów ZOO jest fakt, że dla wielu gatunków zwierząt,  jest to już (niestety) ostanie  miejsce  do zamieszkania i przeżycia. Bardzo szybko  przyroda znika z powierzchni Ziemi i rodzi się strach, że niedługo będą na niej tylko ludzie, karaluch,  kleszcze i komary :)).

Zawsze największe wrażenie robią na mnie egzotyczne, barwne  ptaki, które widać jak na dłoni. Normalnie żyją one gdzieś w konarach drzew, schowane w gęstwinie liści i dostrzeżenie ich jest niemożliwe nawet jeśli podróżuje się po różnych zakątkach świata i szuka ich obecności :)) A tu w ZOO schować się im  jest o wiele trudniej, więc wypatrzeć można je bez trudu i  …………..  podziwiać.

Przy zakupie biletu otrzymuje się  plan Ogrodu z zamieszczoną informacją, o której godzinie poszczególne zwierzęta są karmione. W przeszklonych pomieszczeniach widać jak opiekunowie przygotowują posiłek dla swoich podopiecznych. Dzięki temu wiadomo, co dane zwierzę zjada na obiad.
 Łakomczuchy doskonale znają swoją porę posiłku i niecierpliwie czekają przed swoimi „stołówkami” na codzienny posiłek, a gdy tylko on się opóźnia, to wrzask protestu oznajmiany jest całemu światu. Nigdy nie sądziłam, że ryk głodnej  lwicy jest tak potężny :)).

Piękne jest berlińskie ZOO i warto, warto obejrzeć kto w nim mieszka.

Pozdrawiam
Ewa



Avast logo

Ta wiadomość została sprawdzona na obecność wirusów przez oprogramowanie antywirusowe Avast.
www.avast.com